Tak w ogóle trwają przygotowania zlotowe :)
Zmieniłem guzik do którego dodałem przekaźnik.
Poprawiam trochę instalacje elektryczną, bo hardcore.
Wyprałem przedni dywanik z płynu hamulcowego.
Wykręcona i pospawana została poduszka pod skrzynią, która składała się z trzech części, gdzie jednej nie było ;/
Przed Węgrami trzeba zmienić olej i zrobić przegląd.
Po owym zlocie Koro najprawdopodobniej zakończy zlotowanie.
Czas pokażę. Bo na Silesie to bym jeszcze pojechał :)
A teraz Anklam i może Socjalistyczne.
Zobaczymy :)
Korozja to nie tylko zło. Korozja to przygoda i takich tam wiele innych.
wtorek, 11 maja 2010
wtorek, 4 maja 2010
Po 'pierwszej w tym roku majówce' ;D
I było.
I byli.
I zajebiście.
Trochę obszerniej :)
Korozji kończy się kompresja :P
Lubi beduinów :)
Była w Wiśniowej Górze na zlocie Wartburgów organizowanym przez Kruchego.
Potem poleciała do Poznania na szóstą edycję Pyrkomanii organizowaną przez WLKPCT.
Dalej odwiedziła Paryż :)
I zwiedziła Kaszuby znów.
Ogólnie poszło prawie 1200km.
Osiąga prędkości prawie 150km/h według GPSa.
Niestety dalej jest coś nie tak z hamulcami :(
No i ogrzewania nie ma, bo termostat został wyjęty, bo był zepsuty i się grzała i nie ma klaksonu, bo nie i już :) Bo nie działa :P
Przed Anklam trzeba:
- wymienić filtr+olej
- zobaczyć luzy na kołach
- dolać hamulcowy
- odkurzyć
- pomyśleć o zakupie opon letnich
- wymienić wycieraczki
Pojawiła się też myśl ruszyć na Węgry.
Początek czerwca.
Zobaczymy :)
I byli.
I zajebiście.
Trochę obszerniej :)
Korozji kończy się kompresja :P
Lubi beduinów :)
Była w Wiśniowej Górze na zlocie Wartburgów organizowanym przez Kruchego.
Potem poleciała do Poznania na szóstą edycję Pyrkomanii organizowaną przez WLKPCT.
Dalej odwiedziła Paryż :)
I zwiedziła Kaszuby znów.
Ogólnie poszło prawie 1200km.
Osiąga prędkości prawie 150km/h według GPSa.
Niestety dalej jest coś nie tak z hamulcami :(
No i ogrzewania nie ma, bo termostat został wyjęty, bo był zepsuty i się grzała i nie ma klaksonu, bo nie i już :) Bo nie działa :P
Przed Anklam trzeba:
- wymienić filtr+olej
- zobaczyć luzy na kołach
- dolać hamulcowy
- odkurzyć
- pomyśleć o zakupie opon letnich
- wymienić wycieraczki
Pojawiła się też myśl ruszyć na Węgry.
Początek czerwca.
Zobaczymy :)
czwartek, 29 kwietnia 2010
Majowo.
Wczoraj sprawdziłem termostat. Wyjąłem go po prostu.
Skręcając ukręciłem śrubę, ale jakimś fartem dało się wykręcić końcówkę.
Koro już w sumie gotowa na zlot.
Wyczyszczona pastą i nabrała trochę blasku :)
Udało się zdobyć wahacz. Tu podziękowania dla Roberta :)
Dziś lecimy do Kruche na zlot.
WartburgRadikalzDeluxe.
Potem plan na jedną noc do Poznania na Pyrkomanię.
Zobaczymy.
DDR
Skręcając ukręciłem śrubę, ale jakimś fartem dało się wykręcić końcówkę.
Koro już w sumie gotowa na zlot.
Wyczyszczona pastą i nabrała trochę blasku :)
Udało się zdobyć wahacz. Tu podziękowania dla Roberta :)
Dziś lecimy do Kruche na zlot.
WartburgRadikalzDeluxe.
Potem plan na jedną noc do Poznania na Pyrkomanię.
Zobaczymy.
DDR
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Kaszubowo.
Kaszubowo.
Weekend w Sulęczynie w Muchomorku na Grzybowej :D
Wesoło :)
Ogólnie taka mała 'objazdówka kaszubowa' się zrobiła :)
Gdynia-Gdańsk-Żukowo-Kartuzy-Sulęczyno-Szymbark-Wieżyca-Żukowo-Gdańsk-Sopot-Gdynia
Ogólnie spoko.
Zajebiście w sumie :P
Jedynie co mnie martwi to fakt, że Koro się trochę grzeję bardziej, wentylator się nie włącza i nie wiem czemu tak:/
Czyżby termostat?
Sprawdzę to na dniach wyciągając go całkowicie.
Zastanawia mnie też takie coś, czy przypadkiem nie ma to związku ze zmianą popmpy wody, która wymieniła się na tripie do Czech.
Łożyska mi z tyły szumią :/
Hamulców nie mam :(
Pilnie kupię tylny lewy wahacz w spoko cenie!
Weekend w Sulęczynie w Muchomorku na Grzybowej :D
Wesoło :)
Ogólnie taka mała 'objazdówka kaszubowa' się zrobiła :)
Gdynia-Gdańsk-Żukowo-Kartuzy-Sulęczyno-Szymbark-Wieżyca-Żukowo-Gdańsk-Sopot-Gdynia
Ogólnie spoko.
Zajebiście w sumie :P
Jedynie co mnie martwi to fakt, że Koro się trochę grzeję bardziej, wentylator się nie włącza i nie wiem czemu tak:/
Czyżby termostat?
Sprawdzę to na dniach wyciągając go całkowicie.
Zastanawia mnie też takie coś, czy przypadkiem nie ma to związku ze zmianą popmpy wody, która wymieniła się na tripie do Czech.
Łożyska mi z tyły szumią :/
Hamulców nie mam :(
Pilnie kupię tylny lewy wahacz w spoko cenie!
czwartek, 15 kwietnia 2010
czyste teile.
Kiedyś na urodziny dostałem od Tyca aka Kumaka podszybie, które wyczaiłem na allegro wraz z innymi gratami w okazyjnej cenie Kup Teraz.
Z Czech dzięki Grześkowi aka Bolkowi i fameie Trabilu w swoim kraju, okazyjnie kupiłem kompletny przedni pas.
2 tygodnie temu zawiozłem owe rzeczy wraz z innymi do n. Krzysiowi aka Buzi. Możliwości jakie ma w pracy spowodowały to, że dostałem je spowrotem wypiaskowane. Pięknie Buziak się do tego przyłożył. Tak jak do robienia n. :)
Dziękuję.
Teraz czekam na resztę gratów i lecimy do ocynku powiększyć kolekcje srebrnych gratów :)
Z Czech dzięki Grześkowi aka Bolkowi i fameie Trabilu w swoim kraju, okazyjnie kupiłem kompletny przedni pas.
2 tygodnie temu zawiozłem owe rzeczy wraz z innymi do n. Krzysiowi aka Buzi. Możliwości jakie ma w pracy spowodowały to, że dostałem je spowrotem wypiaskowane. Pięknie Buziak się do tego przyłożył. Tak jak do robienia n. :)
Dziękuję.
Teraz czekam na resztę gratów i lecimy do ocynku powiększyć kolekcje srebrnych gratów :)
środa, 14 kwietnia 2010
Start bloga.
Zawsze chciałem zrobić stronę Korozji aka Sońki.
Ale jakoś nie szło :(
Mam opisane TrabiTripy i wiele innych rzeczy.
Może zmobilizuje mnie to troszkę :) i poumieszczam wszystko co było, jest i będzie.
DDR
J.
Ale jakoś nie szło :(
Mam opisane TrabiTripy i wiele innych rzeczy.
Może zmobilizuje mnie to troszkę :) i poumieszczam wszystko co było, jest i będzie.
DDR
J.
poniedziałek, 21 sierpnia 2006
Trip po Zachodniopomorskich Kurortach / Spontan jakich mało
Jak Iza do mnie zadzwoniła nie spodziewałem się czegoś takiego co miało nadejść. Iza jak Iza ;] debil w pozytywnym znaczeniu.
Dzwoni czy zawiozę jej do Łeby bo tam jest dźwig, z kótrego można skoczyć na bungee.
A co mi tam. Beka bynajmniej będzie jak sie by zerwało [;
Będąc z JDee w domu czekaliśmy na Izę. Przyjechała. Pojechaliśmy, przeszliśmy się, skoczyła, nic się nie stało, i podjechaliśmy na chwile na byłe tereny wojskowe w celu podziwniania widoków.
Chwila moment posiedzieliśmy i czas sie zmywać bo Iza ma pociąg. JDee odstawiliśmy w Lęborku no i myk na stacje oddać Ize w ręce PKP.
Okazał się, że pociąg ma jakieś opóźnienie czy awarię. Czekamy i nic. Padła poropozycja ze strony Izy czy jej nie zawiozę, ona mi zapłaci za Irenę z gazowni.
A co mi tam, i tak zmulam. Po kilku godzinach doczłapaliśmy się pod Kamień Pomorski.
Było późno więc Iza zaproponowała spanko. Jak się później okazało spałem tam tydzień :P
Codziennie zwiedzaliśmy sobie okoliczne kurorty :) Międzyzdroje, Rewale, srale i cokolwiek innego :)
Najbardziej zapadło mi pytanie jednego dzieciaka...
'Przepraszam pana, co to jest za samochód?!'
Jebłem...
No i tak wróciło się do domu po tygodniu robiąc blisko 1000 km :) bez najmniejszej usterki :) natomiast z prezentem w postaci zajebistych retro, chromowanych lustereczek zewnętrznych.
Dzięki :)
Dzwoni czy zawiozę jej do Łeby bo tam jest dźwig, z kótrego można skoczyć na bungee.
A co mi tam. Beka bynajmniej będzie jak sie by zerwało [;
Będąc z JDee w domu czekaliśmy na Izę. Przyjechała. Pojechaliśmy, przeszliśmy się, skoczyła, nic się nie stało, i podjechaliśmy na chwile na byłe tereny wojskowe w celu podziwniania widoków.
Chwila moment posiedzieliśmy i czas sie zmywać bo Iza ma pociąg. JDee odstawiliśmy w Lęborku no i myk na stacje oddać Ize w ręce PKP.
Okazał się, że pociąg ma jakieś opóźnienie czy awarię. Czekamy i nic. Padła poropozycja ze strony Izy czy jej nie zawiozę, ona mi zapłaci za Irenę z gazowni.
A co mi tam, i tak zmulam. Po kilku godzinach doczłapaliśmy się pod Kamień Pomorski.
Było późno więc Iza zaproponowała spanko. Jak się później okazało spałem tam tydzień :P
Codziennie zwiedzaliśmy sobie okoliczne kurorty :) Międzyzdroje, Rewale, srale i cokolwiek innego :)
Najbardziej zapadło mi pytanie jednego dzieciaka...
'Przepraszam pana, co to jest za samochód?!'
Jebłem...
No i tak wróciło się do domu po tygodniu robiąc blisko 1000 km :) bez najmniejszej usterki :) natomiast z prezentem w postaci zajebistych retro, chromowanych lustereczek zewnętrznych.
Dzięki :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)