warcy rycy bucy
:)
Holując Koro do garażu Izy odpadła rura od tylnego wydechu. Ta o co już z tłumika wychodzi i idzie w kierunku zderzaka :)
O masakro!
Głośno w chuj :D
Ale to taki dodatek :)
Poprowadziłem nowe węże paliwowe, stare przerwało, silnik i skrzynia siedzą w końcu na poduszkach porządnie, a nie, że wszystko latało jak chgw co...
Zapłon ustawiony w końcu odpowiednio :D
No i uwaga... rozrusznik! Haski naprawił rozruch :)
Także prawie wszystko gra i bucy :D jak należy :)
No i udał się Trip na koncert Etny Kontrabande do Malborka!
Polecam ekipę! Zajebiście pozytywne wibracje!
Jeździ!
Piecyk znów w domu, można chyba powoli coś działać z Białą...
Zobaczymy :)
I tak ogólnie to szykują się zmiany.. u mnie :)
I nie wiem jak to wpłynie wszystko na wszystko :)
Korozja to nie tylko zło. Korozja to przygoda i takich tam wiele innych.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problem. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 grudnia 2010
niedziela, 24 października 2010
Praga zaliczona.
Wróciliśmy :)
Jak w tytule Praga - czeska ;) of koz zaliczona :)
Ale od początku.
Kable WN! WTF! Nie wiem co sie z nimi dzieje.
Ogólnie było spoko, ale coś jednak było nie tak.
Kamila pożyczyła swoje, pozamieniałem kopułkę i palec z Gregiem.
Dodatkowo rozrusznik Grega zawędrował u mnie jak kiedyś.
Następnie cewka Michasia zawędrowała u mnie.
U Kajtka dokręciłem kabel plusowy, bo sie ładowanie znudziło i odkręciło :)
Ruszając od Kajtka, już na obwodnicy, maska sru w górę.
około 10 minut prostowania i pojechaliśmy dalej.
Gdzieś na środku Polski elektromagnes, który się ruszał, powiedział papa i dalej trzeba było pchać.
Dalej już tylko Czechy i Praga.

Niestety Koro nie postała na Hradczanach, bo było za dużo aut i by się nie pomieściły.

Ogólnie zajebiście.
Troszkę części się kupiło, troszkę wzięło bo za darmo ;)
Polecam to miasto, szczególnie nocą.
Koro robi się medialna ;)
Artykuł na novinky.cz ;)
Jak przywiozłem kilka osób z hostelu na parking to zaczepił mnie jakiś Czech i tak powstało to zdjęcie. Drugie jest lepsze ;)

Jeden minus. Szkoda, że się podzieliła i tak mała ekipa.
Jak w tytule Praga - czeska ;) of koz zaliczona :)
Ale od początku.
Kable WN! WTF! Nie wiem co sie z nimi dzieje.
Ogólnie było spoko, ale coś jednak było nie tak.
Kamila pożyczyła swoje, pozamieniałem kopułkę i palec z Gregiem.
Dodatkowo rozrusznik Grega zawędrował u mnie jak kiedyś.
Następnie cewka Michasia zawędrowała u mnie.
U Kajtka dokręciłem kabel plusowy, bo sie ładowanie znudziło i odkręciło :)
Ruszając od Kajtka, już na obwodnicy, maska sru w górę.
około 10 minut prostowania i pojechaliśmy dalej.
Gdzieś na środku Polski elektromagnes, który się ruszał, powiedział papa i dalej trzeba było pchać.
Dalej już tylko Czechy i Praga.
Niestety Koro nie postała na Hradczanach, bo było za dużo aut i by się nie pomieściły.

Ogólnie zajebiście.
Troszkę części się kupiło, troszkę wzięło bo za darmo ;)
Polecam to miasto, szczególnie nocą.
Koro robi się medialna ;)
Artykuł na novinky.cz ;)
Jak przywiozłem kilka osób z hostelu na parking to zaczepił mnie jakiś Czech i tak powstało to zdjęcie. Drugie jest lepsze ;)

Jeden minus. Szkoda, że się podzieliła i tak mała ekipa.
poniedziałek, 18 października 2010
Piękno przyciąga.
Piękno tego miasta wyciągneło mnie na zlot.
A może chce przyciągnąć bo w to dopiero będzie.
Zlot w Pradze.
Zajebiście.
Ponoć piękne miasto o każdej porze roku i o każdej pogodzie.
No nic.
Jedziemy.
Ja, Adaś, Greg, Kemi, Michaś, Jasiu, Kaszub, Gołąb, Kajtek - trójmiasto.
Dodatkowo będzie Chany z Korkiem, Lokata z Jakimem, Andrzej Z. z kimś, Kuba Depa z Jamesem mają dotrzeć pociągiem i sie do kogoś podczepić.
Hardcore :D
Mamy zarezerwowany 5cio osobowy domek :D
Teraz mniej przyjemniej.
Przebijały mi przewody tak, że się jechać nie dało.
Kupiłem nowe. Tak jak i palec, kopułkę.
Założyłem i chuj.
Świeciły jak na wiejskiej dyskotece.
Reklamacja. Kable Sentecha suxxx.
Kupiłem Tesli - zajebioza, ale pękła cewka.
Znalazłem jakąś mega pordzewiałą, ale działa.
Nawet testdrajw był do Juli na Witawe po ciuchy.
Ale niestety zimno.
Kupiłem termostat. Wymieniam i jebł mi alu krucieć.
Idzie sie zajebać. Bo bez tego auto nie ruszy.
Dodatkowo koło tylne troszkę sie blokuje:/
Coś dziwnie sie dzieje, ale chce tam pojechać!!!
Ot co.
Musiałem sie otworzyć :D
A może chce przyciągnąć bo w to dopiero będzie.
Zlot w Pradze.
Zajebiście.
Ponoć piękne miasto o każdej porze roku i o każdej pogodzie.
No nic.
Jedziemy.
Ja, Adaś, Greg, Kemi, Michaś, Jasiu, Kaszub, Gołąb, Kajtek - trójmiasto.
Dodatkowo będzie Chany z Korkiem, Lokata z Jakimem, Andrzej Z. z kimś, Kuba Depa z Jamesem mają dotrzeć pociągiem i sie do kogoś podczepić.
Hardcore :D
Mamy zarezerwowany 5cio osobowy domek :D
Teraz mniej przyjemniej.
Przebijały mi przewody tak, że się jechać nie dało.
Kupiłem nowe. Tak jak i palec, kopułkę.
Założyłem i chuj.
Świeciły jak na wiejskiej dyskotece.
Reklamacja. Kable Sentecha suxxx.
Kupiłem Tesli - zajebioza, ale pękła cewka.
Znalazłem jakąś mega pordzewiałą, ale działa.
Nawet testdrajw był do Juli na Witawe po ciuchy.
Ale niestety zimno.
Kupiłem termostat. Wymieniam i jebł mi alu krucieć.
Idzie sie zajebać. Bo bez tego auto nie ruszy.
Dodatkowo koło tylne troszkę sie blokuje:/
Coś dziwnie sie dzieje, ale chce tam pojechać!!!
Ot co.
Musiałem sie otworzyć :D
piątek, 30 lipca 2010
ojoj.
Ale zamuliłem, a tyle się działo :)
Silesia Fest vol.2
2-4 lipiec 2010 :)
Dojechaliśmy w składzie ja, X, Kemi bez problemów w sumie :) Jedynie jeden klocek hamulcowy się skończył ;), ale dzięki pomocy Adika i Bolka udało się ową część załatwić, a przy pomocy Łukasza i duchowej pomocy Agnieszki ;) ową część wymienić i nasmarować tu i tam :)
Droga powrotna również spoko, bez problemów :) Odwiedziliśmy Koniec Świata i sru do domku :)
Cadca...
16-18 lipiec 2010
Hard. Samotny trip na Słowacje :)
Impreza pierwsza klasa. Koro oczywiście znów bezproblemowo :) Bo po co się psuć :)?
Naprawdę zajekurwabisty zlot :)
Dzięki niemu zrozumiałem jak niewiele sensu mają polskie zloty ;)
Wracając, tuż za Zgierzem, rozmawiając przez telefon z Wnuqkiem, który mnie obtrąbił, dodając gazu bo już poza zabudowanym, nagle jebut :)
Otworzyła się maska :(
Zawinęła się na dach, rozdupczyła podpórkę i pogięła stelaż :(
No nic, buba, Dostała z buta i w stelaż kilka razy młotkiem i tak już pojechała dalej :)
Śladu niet ;)
8,5h od Cieszyna do Gdyni :)
Choczewo
23-25 lipiec 2010
Nasz zlocik :)
Koro oczywiście bez problemów :)
No problemem można nazwać zabranie dowodu przez panie policjantki :)
Na szczęście obyło się bez pkt i kasiorki ;)
Miło było spotkać tyle Trabantów z Trójmiasta.
Nie pamiętam kiedy tyle widziała tych autek :)
Ogólnie to po chuju się troszkę dzieje.
Mam jedynie kasę na części, a nie mam kasy na wymianę i podróż więc swap poczeka niestety. A miało być tak pięknie.
Zawsze coś musi się kurwa zesrać :(
Urlopu też jeszcze nie było.
Priorytet - przegląd. Niestety.
Potem może Koro zawita w Ostródzie na Reggae Festiwalu :)
Ogólnie to właśnie polazłem do Koro bo ma jakieś problemy z odpalaniem.
Nie wiem czemu.
Nowe świece, przewody ok.. może zapłon?
Na pych pali na dotyk, ale z rozrusznika ni cholery:/
Oczyściłem i nasmarowałem klemy, mocowania do rozruchu i skrzyni i nic. Zero zmian.
Dodatkowo masakra jest to jak zalało mi auto w środku podczas deszczu :/
Wyciągnąłem dywanik i lała się z niego woda:/
Jeszcze gorsze to, że przez moje dziury w podłodze zobaczyłem, że w jaskółce jest od zajebania wody ://///
Ogólnie masakra. Trochę się już podłamuje jej stanem :(
A najgorsze, że muszę spłacać kredyt i nie stać mnie jeszcze na spawanie :(
Chuj, jak nie urok to sraczka.
Silesia Fest vol.2
2-4 lipiec 2010 :)
Dojechaliśmy w składzie ja, X, Kemi bez problemów w sumie :) Jedynie jeden klocek hamulcowy się skończył ;), ale dzięki pomocy Adika i Bolka udało się ową część załatwić, a przy pomocy Łukasza i duchowej pomocy Agnieszki ;) ową część wymienić i nasmarować tu i tam :)
Droga powrotna również spoko, bez problemów :) Odwiedziliśmy Koniec Świata i sru do domku :)
Cadca...
16-18 lipiec 2010
Hard. Samotny trip na Słowacje :)
Impreza pierwsza klasa. Koro oczywiście znów bezproblemowo :) Bo po co się psuć :)?
Naprawdę zajekurwabisty zlot :)
Dzięki niemu zrozumiałem jak niewiele sensu mają polskie zloty ;)
Wracając, tuż za Zgierzem, rozmawiając przez telefon z Wnuqkiem, który mnie obtrąbił, dodając gazu bo już poza zabudowanym, nagle jebut :)
Otworzyła się maska :(
Zawinęła się na dach, rozdupczyła podpórkę i pogięła stelaż :(
No nic, buba, Dostała z buta i w stelaż kilka razy młotkiem i tak już pojechała dalej :)
Śladu niet ;)
8,5h od Cieszyna do Gdyni :)
Choczewo
23-25 lipiec 2010
Nasz zlocik :)
Koro oczywiście bez problemów :)
No problemem można nazwać zabranie dowodu przez panie policjantki :)
Na szczęście obyło się bez pkt i kasiorki ;)
Miło było spotkać tyle Trabantów z Trójmiasta.
Nie pamiętam kiedy tyle widziała tych autek :)
Ogólnie to po chuju się troszkę dzieje.
Mam jedynie kasę na części, a nie mam kasy na wymianę i podróż więc swap poczeka niestety. A miało być tak pięknie.
Zawsze coś musi się kurwa zesrać :(
Urlopu też jeszcze nie było.
Priorytet - przegląd. Niestety.
Potem może Koro zawita w Ostródzie na Reggae Festiwalu :)
Ogólnie to właśnie polazłem do Koro bo ma jakieś problemy z odpalaniem.
Nie wiem czemu.
Nowe świece, przewody ok.. może zapłon?
Na pych pali na dotyk, ale z rozrusznika ni cholery:/
Oczyściłem i nasmarowałem klemy, mocowania do rozruchu i skrzyni i nic. Zero zmian.
Dodatkowo masakra jest to jak zalało mi auto w środku podczas deszczu :/
Wyciągnąłem dywanik i lała się z niego woda:/
Jeszcze gorsze to, że przez moje dziury w podłodze zobaczyłem, że w jaskółce jest od zajebania wody ://///
Ogólnie masakra. Trochę się już podłamuje jej stanem :(
A najgorsze, że muszę spłacać kredyt i nie stać mnie jeszcze na spawanie :(
Chuj, jak nie urok to sraczka.
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Kaszubowo.
Kaszubowo.
Weekend w Sulęczynie w Muchomorku na Grzybowej :D
Wesoło :)
Ogólnie taka mała 'objazdówka kaszubowa' się zrobiła :)
Gdynia-Gdańsk-Żukowo-Kartuzy-Sulęczyno-Szymbark-Wieżyca-Żukowo-Gdańsk-Sopot-Gdynia
Ogólnie spoko.
Zajebiście w sumie :P
Jedynie co mnie martwi to fakt, że Koro się trochę grzeję bardziej, wentylator się nie włącza i nie wiem czemu tak:/
Czyżby termostat?
Sprawdzę to na dniach wyciągając go całkowicie.
Zastanawia mnie też takie coś, czy przypadkiem nie ma to związku ze zmianą popmpy wody, która wymieniła się na tripie do Czech.
Łożyska mi z tyły szumią :/
Hamulców nie mam :(
Pilnie kupię tylny lewy wahacz w spoko cenie!
Weekend w Sulęczynie w Muchomorku na Grzybowej :D
Wesoło :)
Ogólnie taka mała 'objazdówka kaszubowa' się zrobiła :)
Gdynia-Gdańsk-Żukowo-Kartuzy-Sulęczyno-Szymbark-Wieżyca-Żukowo-Gdańsk-Sopot-Gdynia
Ogólnie spoko.
Zajebiście w sumie :P
Jedynie co mnie martwi to fakt, że Koro się trochę grzeję bardziej, wentylator się nie włącza i nie wiem czemu tak:/
Czyżby termostat?
Sprawdzę to na dniach wyciągając go całkowicie.
Zastanawia mnie też takie coś, czy przypadkiem nie ma to związku ze zmianą popmpy wody, która wymieniła się na tripie do Czech.
Łożyska mi z tyły szumią :/
Hamulców nie mam :(
Pilnie kupię tylny lewy wahacz w spoko cenie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)