niedziela, 8 stycznia 2012

Rozkmina...

Opłaciłem OC na kolejny rok.
Smutne jest to, że autko nie śmiga i raczej w tym roku już nie pośmiga.
Rok czasu rozkmin.
Wieczny odpoczynek racz jej dać panie....
czy nie?

Smutno jak tak stoi i moknie :(

ps
jak ktoś znajdzie dowód rejestracyjny do Koro niech da znać.

poniedziałek, 31 października 2011

w sumie... kutas.

kutas bo nie chce mi się pisać chuj.

skrzynie wyczyściłem wstępnie.
układ chłodzenia wywalony, trochę korozji pociekło z auta...
olej ze starej skrzyni spuszczony.
poduchy poodkręcane, wybierak odłączony, półoś wyciągnięta.
z jednej strony bo z drugiej nie chciał sworzeń wyjść, a lagi żadnej nie było bo nie i już.
to kij, zmienię tarczę.
zaciski odkręcone, schodzi tarcza... z piastą i łożyskiem, które wymieniłem przed ORF ;\
odechciało mi się... a może jej się odechciało tych reanimacji.
chyba już sobie Koro nie pojeździ...
bynajmniej nie w tym roku.. i następnym :(

czwartek, 27 października 2011

Skrzynia biegów.

Tak.
Kolejna skrzynia biegów zawita do Koro.
Kolejna krzynka od Jasia vel Kokona!
Dziękujemy :)
Jutro najprawdopodobniej walka z owym ciulstwem :)



Wcześniej bo na początku miesiąca otrzymałem od Pawła aka Wałkiewicza tarcze.
Każde są lepsze od moich żyletek więc nawet ich jeszcze nie widziałem :P
Nimi zajmę się hmm nie wiem kiedy :)


Może jakiś spocik się jeszcze uda zaliczyć :)

poniedziałek, 5 września 2011

Społeczniak poszukiwany :)

Ogólnie trwają poszukiwania na motywatora/pomocnika, który zechce pomagać bądź tylko towarzyszyć w składaniu trabantowych puzzli w postaci auta, o którym mowa na Nelkowym blogu. ;)

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Ostróda! Reggae Festival!

Udało się.
Wymieniłem łożysko przednie ( 50zł ) i się udało.
Zabrałem Anie i udaliśmy się do Ostródy :) Of koz zapomniałem bilety i musiałem się wracać w godzinach szczytu z Cedrów do Gdyni ;)
No nic, ale dojechaliśmy do Ostródy, wróciliśmy z dwiema dodatkowymi dziewczynami bez żadnych problemów.

Było zajebiście!

wtorek, 9 sierpnia 2011

Niestety...

wypad na Woodstock się nie udał.
Coś się stało i piszczało strasznie :/
Zatrzymałem się, przednie koło gorące :(
Początkowo myślałem, że poszedł zacisk i trzyma jeden klocek.
Po powrocie z Woodstocku wziałem się za zacisk.
I dupa.
Nie to.
Po Berlinie czułem dziwne drgania, więc wymieniłem przegłub wewnętrzny.
No i wina czy tam pies pogrzebany został w tej wymianie.
Za mocno dokręciłem przednią centralną i łozysko się spaliło :/
Jutro wypad na Ostródę jutro.
Czas działać!

DDR

niedziela, 31 lipca 2011

Za 39!

Berlin zdobyty!


Wszystko pieknie ładnie, gdyby nie deszcz.
Auto stało się basenem.
Lało się i lało się zewsząd!
Na trasie pod granicą uciekły tylne, ale został przód.
Przyczyna?! CHGW ;E
Przed wyjazdem, zmieniliśmy łożysko u Michasia i hamulce tylne wyglądały spoko, samoregulatory działały... nie wiem :/

Wracając do zlotu, zabawa była zajebista!

No, ale nic!

BERLIN ZDOBYTY!